Zawsze uważałam hiszpańską modę ślubną za jedną z najlepszych na świecie. Na prawdę trudno trafić na kiczowatą pannę młodą w Hiszpanii, choć zapewne takie bywają. Osobiście jednak jeszcze (chyba) nie widziałam. Nie wiem czy lubię bardziej śluby włoskie czy hiszpańskie, są to różne klimaty, mimo, że tak wiele je łączy. Hiszpanie chyba trochę bardziej 'przesadzają' w takim pozytywnym tego słowa znaczeniu, przez co ich śluby są większym widowiskiem, niż bardziej ogładzone i stonowane śluby Włochów. Tak, tak, takie właśnie jest moje zdanie. Może łatwiej zobaczyć widowiskowego Włocha czy Włoszkę na co dzień na ulicy Mediolanu; na weselach jednak górują kanony konserwatywne i wykwintna, ale prosta, elegancja. Hiszpanie, są modowo postępowi (ci którzy tacy są) inaczej niż Włosi i mniej widowiskowe są ich codzienne stroje; na wesela wydaje się jednak, że czerpią inspiracje ze strojów teatralnych, z innych stuleci, łączą wszystkie kolory natury, stroją się jak pawie - znów mówię to z całym szacunkiem i z wielkim uznaniem dla fantazji na jaką sobie pozwalają i dla efektu końcowego jaki to daje.
To opis gości. Panny młode są w obydwu krajach bardzo stonowane (mówię cały czas o własnym doświadczeniu), dostojne, często ponadczasowe i dla mnie zawsze wielkim źródłem inspiracji:)
Kto zna mój blog domyśla się, że podoba mi się wszystko w tym stroju:) Bukiet naturalnie należy do faworytów. A ponieważ welon jest tak nietuzinkowy załączam jeszcze kilka zbliżeń właśnie na niego.
zdjęcia własne









1 comments:
So elegant bride! It's beautiful!
Post a Comment