komentarze

Mimo że już nie piszę (regularnie), z chęcią poczytam Wasze komentarze. Piszcie więc proszę, dzielcie się opiniami, radami; na blog nadal zagląda bardzo dużo panien młodych, Wasze komentarze zawsze mogą się komuś przydać:)

Sunday, 1 March 2009

ślub na szwedzkim dworze

Blog miał w planie potrwać jeszcze tylko tyle ile będzie mi potrzebne by napisać o wszystkim o czym dotąd nie zdążyłam. Nie jest tego aż tak dużo, planu konkretnego nie mam. Ile czasu ani ile tematów tak naprawdę więc nie wiem, ale myślałam, że w 2009 zakończę. Jednak moje dzisiejsze odkrycie o zamiarach ślubnych szwedzkiej następczyni tronu Wiktorii spowodowały, że zaczęłam myśleć, czy aby do lata 2010 nie pociągnąć bo przecież szkoda by było wspólnie tu nie spekulować o jej sukni, welonie, kwiatach, etc;) A potem podziwiać ich zdjęcia.

[via el mundo]

Podczas 'życia' tego blogu tak naprawdę nie miały miejsca żadne większe królewskie śluby. Ktoś tam w Niderlandach zeszłej wiosny czy latem, ale były to na tyle mało (mi) znane osoby, że nawet dziś nie potrafiłabym odszukać kto to, nie mówiąc o tym, że na zawołanie nie pamiętam imion. Choć jeden wielki ślub europejskich monarchii warto by było mieć, albo przynajmniej, szkoda by było ominąć takowy przez zamknięcie bloga tuż przed tym wydarzeniem. Zobaczymy jak pójdzie.

Z tego co mi wiadomo narzeczeni nie mają jeszcze daty, podano jedynie, że to będzie początek lata 2010. Trochę mnie dziwi, że nie w te wakacje lub jesienią, bo są już ze sobą przecież tak długo, więc czemu to odkładać na kolejne lata kalendarzowe. Nie są też 18-nastolatkami (broń Boże bym myślała, że są starzy, raczej, że w najwłaściwszym wieku) więc nie wiem czym się ten dodatkowy rok uzasadnia. Nie jest to chyba też kwestia etykiety dworskiej, ani konieczności przysposobienia wybranka Daniela Westlinga do przyszłej roli członka rodziny królewskiej, bo inne europejskie śluby pomiędzy następcami tronu a osobami 'zwykłymi' następowały w krótszym czasie po zaręczynach. No ale może potrzebują więcej czasu z innych względów. Kto wie, może i do tego momentu przytrafi się jakiś inny ślub w monarchiach, który będzie można, z mojego punktu widzenia, na blogu opisać;)

A to trzy moje ulubione zdjęcie z ich konferencji prasowej dotyczącej zaręczyn, która odbyła się 24 lutego 2009. Uważam, że te ujęcia są dużo lepsze (mimo, że konkretnie te przeze mnie użyte może nie grzeszą jakością) niż te które ma większość serwisów informacyjnych, i niż te które wykorzystano na oficjalnej stronie The Royal Court. Są bardziej rozluźnieni, uśmiechnięci. Zdjęcia wydają się bardziej ciepłe i naturalne, zakochanych szczęśliwych osób.

[via yahoo news Canada]

[via yahoo news Canada] [via yahoo news Canada]

Dwa kolejne, to chyba najciekawsze zdjęcia narzeczonego Księżnej Wiktorii jakie wpadły mi w oko, konkretnie via www.svenskdamtidning.se .

Tu wygląda dużo korzystniej niż na oficjalnych zdjęciach z zaręczyn, no ale może był zestresowany. Na ślubie mam nadzieję, że będzie już w swojej dobrej formie. I w okularach mu bardzo do twarzy.

A fakt, że dopiero dziś o tym piszę i dopiero dziś o tym się dowiedziałam, niech świadczy w mojej obronie, że nie zwariowałam kompletnie na punkcie ślubów, skoro tak słabo trzymam rękę na pulsie i z takim opóźnieniem dochodzą mnie takie informacje:)

ps. Zupełnie przypadkowo, przed publikacją tego postu wpadłam na stronę, która podpowiada, dlaczego być może wybrano datę 2010. Według mnie autor artykułu sam nie jest pewien, tylko stawia hipotezę, a ja za nim powtarzam. Otóż według niego rok 2010 to 200 rocznica panowania dynastii Bernadotte na szwedzkim dworze - kto ma ochotę tu więcej. Nie byłabym sobą gdybym tej Informacji nie zweryfikowała od razu z wikipedią, która jednak podaje, że dynastia ta panuje od 1818r, a w 1810 była nadal dynastia Oldenburgów. Cóż więc, powód daty nadal jest tajemnicą:)

słowo o blogu

Postaram się nie wyśmiewać niczyich pomysłów i rozwiązań ślubno-weselnych; jednak u podstaw tego blogu leży moje zmęczenie poszukiwaniem, zniesmaczenie znajdywanymi propozycjami, chwilowe zwątpienia w możliwość zorganizowania ślubu i wesela na miarę naszych oczekiwań. Będę stronić od negatywnych epitetów kładąc większy nacisk na chwalenie tego co uważam za wspaniałe, gustowne, i z klasą. Pewnie nie zawsze uda mi się przestrzegać tych zasad...więc urażone osoby z góry przepraszam. Ten blog nie jest żadnym poradnikiem, to są moje przemyślenia i subiektywne opinie. Niech sobie każdy robi jak uważa. Jeśli jednak kogoś zainspiruję to świetnie. Mam nadzieję, że jakiejś planującej informacje tu zawarte, (do których dotarcie czasami zajmowało miesiące) ułatwią przygotowania:)
Czytelników zachęcam do komentarzy i dyskusji, ale zastrzegam sobie prawo likwidowania komentarzy nie przestrzegających zasad netykiety i szacunku dla autorki.
Info zaczerpnięte z tego bloga i dalej publikowane wymaga wskazania źródła. Dzięki!