komentarze

Mimo że już nie piszę (regularnie), z chęcią poczytam Wasze komentarze. Piszcie więc proszę, dzielcie się opiniami, radami; na blog nadal zagląda bardzo dużo panien młodych, Wasze komentarze zawsze mogą się komuś przydać:)

Saturday, 8 November 2008

Jesús del Pozo kolekcja 2009

Gdy jeździłam z mamą po sklepach i hurtowniach z tkaninami zawsze mnie fascynowało pismo ¡HOLA! Alta Costura dostępne w sklepie z tkaninami w Landzie, o którym pisałam w poście z 16 maja. 4 lata w Hiszpanii a ja go nigdy nie widziałam. Fakt, że nie kupowałam też nigdy prasy dla kobiet, a zwykle ¡HOLA! wydawało mi się zawsze takie płytkie, czytałam je ewentualnie w saunie;)
Nadal nie wiem jak często wychodzi ta specjalna edycja, ale gdy ostatnio na lotnisku w Miami się do niej dorwałam, to mimo ewidentnego przepłacenia (17 usd, a w Hiszpanii jedyne 6 euro!) zdecydowałam się je kupić. Większość pisma nic nie zapowiadała, że ostatnie kilka stron to będzie moda ślubna. I tam znalazłam piękną suknię, którą chcę Wam pokazać. Niestety nigzie w internecie nie znjaduję jej zdjęcia:( Poza stroną projektanta Jesús del Pozo, ale nie da się z niej kopiować obrazów:( Uważam, zresztą, że zdjęcie modelu ÑISBUR w Hola jest zdecydowanie lepsze niż na stronie projektanta.
Trochę szperania dalej i znalazłam video z pokazu. Na szczęści łatwo będzie mi wyjaśnić, o którą suknię chodzi, bo model ten ma na sobie pierwsza na wybiegu modelka:)

[video via http://www.guianupcial.tv a tam mnóstwo innych pokazów mody ślubnej]

słowo o blogu

Postaram się nie wyśmiewać niczyich pomysłów i rozwiązań ślubno-weselnych; jednak u podstaw tego blogu leży moje zmęczenie poszukiwaniem, zniesmaczenie znajdywanymi propozycjami, chwilowe zwątpienia w możliwość zorganizowania ślubu i wesela na miarę naszych oczekiwań. Będę stronić od negatywnych epitetów kładąc większy nacisk na chwalenie tego co uważam za wspaniałe, gustowne, i z klasą. Pewnie nie zawsze uda mi się przestrzegać tych zasad...więc urażone osoby z góry przepraszam. Ten blog nie jest żadnym poradnikiem, to są moje przemyślenia i subiektywne opinie. Niech sobie każdy robi jak uważa. Jeśli jednak kogoś zainspiruję to świetnie. Mam nadzieję, że jakiejś planującej informacje tu zawarte, (do których dotarcie czasami zajmowało miesiące) ułatwią przygotowania:)
Czytelników zachęcam do komentarzy i dyskusji, ale zastrzegam sobie prawo likwidowania komentarzy nie przestrzegających zasad netykiety i szacunku dla autorki.
Info zaczerpnięte z tego bloga i dalej publikowane wymaga wskazania źródła. Dzięki!