komentarze

Mimo że już nie piszę (regularnie), z chęcią poczytam Wasze komentarze. Piszcie więc proszę, dzielcie się opiniami, radami; na blog nadal zagląda bardzo dużo panien młodych, Wasze komentarze zawsze mogą się komuś przydać:)

Sunday, 15 June 2008

nasze confetti


Zgodnie z włoską tradycją będziemy mieli confetti:)
Po długich poszukiwaniach czegoś co odpowiada naszemu gustowi wreszczie mamy zwycięzcę! Chyba nie zdradzam tajemnicy urzędowej pokazując fotkę. Cieszę się bardzo, że wreszcie wybrane, bo w związku z mieszkaniem daleko, oraz w związku z tym, że to nie jest polksą tradycją, a zalążki ofert jakie sie pojawiły na polskim rynku są znikome, wybieranie nie bylo łatwe. Było jak zwykle przeczesywanie internetu, słanie paczek przez teściów, sporo zagranicznych rozmów telefonicznych (w trudnych do ustalenia wspólnych godzinach urzędowych), ostatecznie wizyta pana młodego bezpośrednio u dostawców w tym tygodniu. Na szczęście spodobało się nam to samo rozwiązanie:) jest o tyle inne od wszystkich jakie widziałam dotąd na wloskich weselach, że zadowala moją potrzębę inności;) ale również jest na tyle tradycyjne, by nie godzić w niczyje uczucia:)

Super! już nie mogę się doczekąć. Aha, i czeka mnie 'składanie' tego confetti do kupy samej; wszystko ma przyjść osobno, serwetki, tiul, migdały, wstążki.

Zgodnie z tradycją powinien byc również prezent dla gości. Ale ostatnio wiele młodych decyduje się przeznaczać pieniądze na jakiś cel charytatywny. My od razu zdecydowaliśmy się, że upominków żadnych nie robimy. Ładny gest, ale szczerze mówiąc, nikomu nie potrzebny. Każdy chowa tą przysłowiową (lub dosłowną popielniczkę) do szuflady...a pieniądze które poszłyby na ten ładny acz bezmyślny gest bardzo przydadzą się tak wielu fundacjom.
Teraz jedynie pozostało zdecydować komu te pieniądze przekazać. Mam już sporą listę przygotowaną przez przyjaciółkę, ale jeszcze na nią nie zerknęłam:( Chciałabym bardzo by trafiły nie tyle do kogoś bardzo potrzebującego (bo takich jest zbyt dużo) ile do kogoś kto będzie potrafił z tych pieniędzy zrobić więcej środków dla dobra swojej organizacji...
Jęśli ktoś ma jakieś sugestie, to będę bardzo wdzięczna:)

0 comments:

słowo o blogu

Postaram się nie wyśmiewać niczyich pomysłów i rozwiązań ślubno-weselnych; jednak u podstaw tego blogu leży moje zmęczenie poszukiwaniem, zniesmaczenie znajdywanymi propozycjami, chwilowe zwątpienia w możliwość zorganizowania ślubu i wesela na miarę naszych oczekiwań. Będę stronić od negatywnych epitetów kładąc większy nacisk na chwalenie tego co uważam za wspaniałe, gustowne, i z klasą. Pewnie nie zawsze uda mi się przestrzegać tych zasad...więc urażone osoby z góry przepraszam. Ten blog nie jest żadnym poradnikiem, to są moje przemyślenia i subiektywne opinie. Niech sobie każdy robi jak uważa. Jeśli jednak kogoś zainspiruję to świetnie. Mam nadzieję, że jakiejś planującej informacje tu zawarte, (do których dotarcie czasami zajmowało miesiące) ułatwią przygotowania:)
Czytelników zachęcam do komentarzy i dyskusji, ale zastrzegam sobie prawo likwidowania komentarzy nie przestrzegających zasad netykiety i szacunku dla autorki.
Info zaczerpnięte z tego bloga i dalej publikowane wymaga wskazania źródła. Dzięki!